This website will not display properly without JavaScript enabled - Ce site ne peut pas s'afficher correctement sans JavaScript - Strony nie wyświetlą się poprawnie bez JavaScript.

Pułapka ukraińska (1)

W chwili szczerości Joe Biden wyjawił, dlaczego Stany Zjednoczone potrzebowały rosyjskiej inwazji na Ukrainę i dlaczego potrzebują jej nadal - pisze Joe Lauria z Consortium News (o autorze na końcu strony).
Tłumaczenie DeepL , adaptacja domowa.


Biden potwierdza, dlaczego USA potrzebowały tej wojny

Autor: Joe Lauria, Consortium News, 27-03-2022

Stany Zjednoczone mają swoją wojnę na Ukrainie. Bez niej Waszyngton nie mógłby próbować zniszczyć rosyjskiej gospodarki, zorganizować ogólnoświatowego potępienia i poprowadzić rebelii w celu wykrwawienia Rosji, a wszystko to w ramach próby obalenia jej rządu. Joe Biden nie pozostawił żadnych wątpliwości, że o to chodzi.

Prezydent Stanów Zjednoczonych potwierdził to, o czym Consortium News i inni donosili od początku Russsiagate w 2016 r., że ostatecznym celem USA jest obalenie rządu Władimira Putina.

Przemówienie Bidena w Warszawie

Przemówienie Bidena w Warszawie. (Biuro Prezydenta/Wikimedia Commons)

"Na litość boską, ten człowiek nie może pozostać u władzy" - powiedział Biden w sobotę na Zamku Królewskim w Warszawie. Biały Dom i Departament Stanu starają się jak mogą usprawiedliwić wypowiedź Bidena.

Ale jest już za późno.

"Prezydentowi chodziło o to, że nie można pozwolić Putinowi na sprawowanie władzy nad sąsiadami i regionem" - powiedział przedstawiciel Białego Domu. "Nie mówił o władzy Putina w Rosji, ani o zmianie reżimu".

W niedzielę sekretarz stanu USA Antony Blinken powiedział : "Jak wiecie i jak wielokrotnie słyszeliście, nie mamy strategii zmiany reżimu w Rosji, ani nigdzie indziej". Te ostatnie słowa dodały jego wypowiedzi komicznego wręcz wydźwięku.

Biden po raz pierwszy zdradził zasady gry na konferencji prasowej w Białym Domu 24 lutego - pierwszego dnia inwazji. Zapytano go, dlaczego uważa, że nowe sankcje zadziałają, skoro wcześniejsze nie zapobiegły inwazji Rosji. Biden odpowiedział, że sankcje nigdy nie miały na celu zapobieżenia interwencji Rosji, lecz ukaranie jej po interwencji. Dlatego Stany Zjednoczone potrzebowały, aby Rosja dokonała inwazji.

"Nikt nie oczekiwał, że sankcje zapobiegną jakiemukolwiek wydarzeniu" - powiedział Biden . "To musi... potrwać. Musimy wykazać się determinacją, aby Putin wiedział, co go czeka, i aby obywatele Rosji wiedzieli, do czego ich doprowadził. Takie jest sedno sprawy". Chodzi o to, aby naród rosyjski obrócił się przeciwko Putinowi, aby go obalić, co wyjaśniałoby rosyjskie represje wobec protestujących przeciw wojnie i represje wobec środków masowego przekazu.

To nie było przejęzyczenie. Biden powtórzył to samo w Brukseli w czwartek: "Wyjaśnijmy sobie coś... Nie powiedziałem, że w rzeczywistości sankcje mogłyby odstraszyć Putina. Sankcje nigdy nie odstraszają. Ciągle o tym mówicie. Sankcje nigdy nie odstraszają. Utrzymywanie sankcji - utrzymywanie sankcji, zwiększanie bólu... będziemy utrzymywać sankcje nie tylko w przyszłym i następnym miesiącu, ale przez cały rok. To właśnie to powstrzyma Putina."

Po raz drugi Biden potwierdził, że celem drakońskich sankcji USA wobec Rosji nigdy nie było zapobieżenie inwazji na Ukrainę, której USA desperacko potrzebowały, aby zrealizować swoje plany, lecz ukaranie Rosji i skłonienie jej obywateli do powstania przeciwko Putinowi, a ostatecznie przywrócenie w Moskwie marionetki w stylu Jelcyna. Bez pretekstu sankcje te nigdy nie mogłyby zostać nałożone. Pretekstem stała się inwazja Rosji na Ukrainę.

Zmiana reżimu w Moskwie

Niegdyś ukryte w opracowaniach takich jak to studium  RAND z 2019 r., pragnienie obalenia rządu w Moskwie jest obecnie jawne.

Jedna z najwcześniejszych pogróżek pochodziła od Carla Gershama, wieloletniego dyrektora Narodowego Funduszu na rzecz Demokracji (NED, National Endowment for Democracy). Gershman napisał  w 2013 roku, przed kijowskim przewrotem: "Ukraina jest największą nagrodą". Jeśli uda się ją odciągnąć od Rosji i przeciągnąć na Zachód, to "Putin może znaleźć się na przegranej pozycji nie tylko w sąsiednich krajach, ale i w samej Rosji".

David Ignatius napisał  w The Washington Post w 1999 roku, że NED może teraz zmieniać reżimy otwarcie, a nie potajemnie, jak to robiła CIA.

18 marca RAND Corporation opublikowała artykuł  zatytułowany "If Regime Change Should Come to Moscow" ("Gdyby zmiana reżimu miała nastąpić w Moskwie"), Stany Zjednoczone powinny być na nią przygotowane. Michael McFaul, jastrzębio-nastawiony były ambasador USA w Rosji, od pewnego czasu wzywa do zmiany reżimu w Rosji. Próbował on złagodzić słowa Bidena, pisząc na Twitterze:


TŁUMACZENIE: W kwestii Putina Biden wyraził to, co uważają miliardy ludzi na całym świecie i miliony w Rosji. Nie powiedział, że USA powinny odsunąć go od władzy. To jest różnica.

1 marca rzecznik Borisa Johnsona powiedział, że sankcje wobec Rosji "które wprowadzamy, które wprowadza duża część świata, mają na celu obalenie reżimu Putina". Nr 10 próbował to wycofać, ale dwa dni wcześniej James Heappey, minister ds. sił zbrojnych, napisał  w The Daily Telegraph:

Jego porażka musi być całkowita; suwerenność Ukrainy musi zostać przywrócona, a naród rosyjski musi zobaczyć, jak mało Putin liczy się z narodem. Jeśli pokażemy to Rosjanom, dni Putina jako prezydenta będą policzone, podobnie jak dni otaczającej go kleptokratycznej elity. Straci władzę i nie będzie mógł wybrać swojego następcy".

Po upadku Związku Radzieckiego i przez całe lata 90. XX wieku Wall Street i rząd Stanów Zjednoczonych dominowały nad Rosją Borysa Jelcyna, rabując majątek byłych przedsiębiorstw państwowych i zubażając naród rosyjski. Putin doszedł do władzy w Sylwestra 1999 roku i rozpoczął przywracanie suwerenności Rosji. Jego przemówienie na Monachijskiej Konferencji Bezpieczeństwa w 2007 r., w którym potępił agresywny unilateralizm Waszyngtonu, zaalarmowało Stany Zjednoczone, które wyraźnie chcą powrotu postaci podobnej do Jelcyna. Wspierany przez USA zamach stanu w Kijowie w 2014 r. był pierwszym krokiem. Kolejnym była "Russiagate".

Jeszcze w 2017 r. Consortium News postrzegało Russiagate jako preludium do zmiany reżimu w Moskwie. Napisałem wtedy :

"Historia Russia-gate zgrabnie wpisuje się w strategię geopolityczną, która na długo poprzedziła wybory [amerykańskie] w 2016 roku. Odkąd Wall Street i rząd Stanów Zjednoczonych utraciły dominującą pozycję w Rosji, która istniała za czasów uległego prezydenta Borysa Jelcyna, strategia polega na wywieraniu nacisku na pozbycie się Putina, aby przywrócić w Moskwie przywódcę przyjaznego Stanom Zjednoczonym. Obawy Rosji dotyczące amerykańskich planów  "zmiany reżimu" na Kremlu są uzasadnione.

Moskwa widzi agresywną Amerykę rozszerzającą NATO i umieszczającą 30 000 żołnierzy NATO na swoich granicach; próbującą obalić świeckiego sojusznika w Syrii za pomocą terrorystów, którzy zagrażają samej Rosji; popierającą zamach stanu na Ukrainie jako możliwy wstęp do działań przeciwko Rosji; oraz wykorzystującą amerykańskie organizacje pozarządowe do wzniecania niepokojów w Rosji, zanim zostały one zmuszone do zarejestrowania się jako zagraniczni agenci."

Inwazja była konieczna

Stany Zjednoczone mogły z łatwością zapobiec rosyjskiej akcji militarnej. Mogły powstrzymać rosyjską interwencję w wojnę domową na Ukrainie, robiąc trzy rzeczy: wymuszając wdrożenie 8-letniego już porozumienia pokojowego z Mińska, rozwiązując skrajnie prawicowe bojówki ukraińskie i angażując Rosję w poważne negocjacje na temat nowej architektury bezpieczeństwa w Europie.

Ale tak się nie stało.

Stany Zjednoczone wciąż mogą zakończyć tę wojnę, prowadząc poważną dyplomację z Rosją. Ale tego nie zrobią. Blinken odmówił rozmowy z rosyjskim ministrem spraw zagranicznych Siergiejem Ławrowem. Zamiast tego Biden ogłosił 16 marca przekazanie Ukrainie kolejnych 800 milionów dolarów pomocy wojskowej , dokładnie w tym samym dniu, w którym ujawniono , że Rosja i Ukraina pracują nad 15-punktowym planem pokojowym. Nigdy dotąd nie było bardziej oczywiste, że Stany Zjednoczone chciały tej wojny i chcą jej kontynuacji.

Wojska i rakiety NATO w Europie Wschodniej były najwyraźniej tak istotne dla planów USA, że nie podjęto dyskusji o ich usunięciu, aby powstrzymać wojska rosyjskie przed wkroczeniem na Ukrainę. Rosja zagroziła "techniczno-wojskową" odpowiedzią, jeśli NATO i USA nie potraktują poważnie rosyjskich interesów bezpieczeństwa, przedstawionych w grudniu [2021] w formie propozycji traktatowych.

USA wiedziały, co się stanie, jeśli odrzucą te propozycje, wzywające do niewstępowania Ukrainy do NATO, do usunięcia rakiet z Polski i Rumunii oraz do wycofania wojsk NATO z Europy Wschodniej. Dlatego też w grudniu USA zaczęły krzyczeć o inwazji [na Ukrainę]. Stany Zjednoczone odmówiły przeniesienia rakiet i prowokacyjnie wysłały jeszcze więcej sił NATO do Europy Wschodniej.

4 marca MSNBC opublikowało artykuł  zatytułowany "Inwazja Rosji na Ukrainę była do uniknięcia: Stany Zjednoczone odmówiły ponownego rozważenia statusu Ukrainy w NATO, gdy Putin groził wojną. Eksperci twierdzą, że był to ogromny błąd". W artykule napisano:

Obfitość dowodów na to, że NATO było stałym źródłem niepokoju dla Moskwy, rodzi pytanie, czy strategiczna postawa Stanów Zjednoczonych była nie tylko nierozważna, ale i lekkomyślna.

Senator Joe Biden już w 1997 r. wiedział, że rozszerzenie NATO, które popierał, może w końcu doprowadzić do wrogiej reakcji Rosji.


TŁUMACZENIE: Biden w 1997 r. mówi, że jedyną rzeczą, która mogłaby wywołać "energiczną i wrogą" reakcję Rosji, byłoby rozszerzenie NATO aż do krajów bałtyckich

Ukryte tło inwazji

Przypomnienie wydarzeń z 2014 roku na Ukrainie i tego, co nastąpiło po nich do chwili obecnej, jest niezwykle istotne, ponieważ w relacjach zachodnich mediów są one rutynowo przemilczane. Bez tego kontekstu nie da się zrozumieć tego, co dzieje się na Ukrainie.

Zarówno Donieck, jak i Ługańsk opowiedziały się za niepodległością od Ukrainy w 2014 roku, po tym jak wspierany przez USA zamach stanu obalił demokratycznie wybranego prezydenta Wiktora Janukowycza. Nowy, wspierany przez USA rząd ukraiński rozpoczął wojnę przeciwko tym prowincjom, aby zdławić ich opór przeciwko zamachowi stanu i ich dążeniu do niepodległości. To do tej właśnie wojny przystąpiła Rosja.


TŁUMACZENIE: Lindsey Graham & John McCain na Ukrainie w grudniu 2016 r. przygotowywali się do wojny zastępczej z Rosją przez cały czas. Wtedy wkroczył Trump i powstrzymał to wszystko.

Grupy neonazistowskie, takie jak Prawy Sektor i Batalion Azow, które czczą ukraińskiego przywódcę faszystowskiego z czasów II wojny światowej, Stepana Banderę, wzięły udział w zamachu stanu, a także w trwających obecnie aktach przemocy wobec Ługańska i Doniecka.

Mimo że BBC , NYT , Daily Telegraph  i CNN  donosiły o neonazistach w tamtym czasie , ich rola w tej historii jest obecnie pomijana przez zachodnie media, które redukują Putina do szaleńca pragnącego podboju bez powodu. Jak gdyby [Putin] obudził się pewnego ranka i spojrzał na mapę, aby zdecydować, jaki kraj zaatakuje w następnej kolejności.

Opinia publiczna została zachęcona do przyjęcia zachodniej narracji, przy jednoczesnym utrzymywaniu jej w niewiedzy co do ukrytych motywów Waszyngtonu.


TŁUMACZENIE: #Rosja współistniała z Ukrainą do czasu wspieranego przez USA zamachu stanu w 2014 r. i wojny Kijowa z etnicznymi Rosjanami, którzy stawiali opór. Wszystko zaczęło się w 2014 r. - wojna domowa trwa już 8 lat. Wypieranie tego faktu z historii, jak to robią zachodnie media, jest równoznaczne z celowym wprowadzaniem w błąd.

Pułapki zastawione na Rosję

Sześć tygodni temu, 4 lutego, napisałem artykuł  "Jak może wyglądać amerykańska pułapka na Rosję na Ukrainie", w którym przedstawiłem scenariusz, w którym Ukraina rozpoczyna ofensywę przeciwko etnicznym rosyjskim cywilom w Donbasie, zmuszając Rosję do podjęcia decyzji, czy ich opuścić, czy też interweniować, aby ich uratować.

Argumentowałem, że gdyby Rosja interweniowała z regularnymi jednostkami wojskowymi, byłaby to "inwazja!", której USA potrzebowały, aby zaatakować rosyjską gospodarkę, zwrócić świat przeciwko Moskwie i zakończyć rządy Putina.

W trzecim tygodniu lutego ostrzał Donbasu przez rząd ukraiński drastycznie się nasilił, według OBWE , co wyglądało na nową ofensywę. Rosja została zmuszona do podjęcia decyzji.

Najpierw uznała donbaskie republiki Donieck i Ługańsk, co odkładała przez osiem lat. A następnie 24 lutego prezydent Władimir Putin ogłosił operację wojskową na Ukrainie w celu "demilitaryzacji" i "denazyfikacji" kraju.

Rosja wpadła w pułapkę, która z dnia na dzień staje się coraz bardziej niebezpieczna, ponieważ rosyjska interwencja wojskowa trwa nadal, a w perspektywie jest druga pułapka. Z punktu widzenia Moskwy stawka była zbyt wysoka, aby nie interweniować. Jeśli uda jej się nakłonić Kijów do przyjęcia ugody, może uda jej się uciec ze szponów Stanów Zjednoczonych.

Planowane powstanie

Biden i Brzeziński

Biden i Brzeziński (Collage Cathy Vogan/Photos Wikimedia Commons)

Przykłady wcześniejszych amerykańskich pułapek, które podałem w artykule z 4 lutego, to powiedzenie przez USA Saddamowi Husajnowi w 1990 roku, że nie będą się wtrącać w spór z Kuwejtem, co otworzyło pułapkę przed inwazją Iraku, umożliwiając USA zniszczenie armii Bagdadu. Drugi przykład jest najistotniejszy.

W wywiadzie  dla "Le Nouvel Observateur" z 1998 roku były doradca Jimmy'ego Cartera do spraw bezpieczeństwa narodowego Zbigniew Brzeziński przyznał, że CIA zastawiła cztery dekady temu pułapkę na Moskwę, uzbrajając mudżahedinów, którzy mieli walczyć z popieranym przez Sowietów rządem w Afganistanie i obalić rząd sowiecki, podobnie jak dziś USA chcą obalić Putina. Powiedział on:

Według oficjalnej wersji historii, pomoc CIA dla mudżahedinów rozpoczęła się w 1980 roku, czyli po inwazji wojsk radzieckich na Afganistan 24 grudnia 1979 roku. Ale rzeczywistość, do tej pory pilnie strzeżona, jest zupełnie inna: W rzeczywistości to 3 lipca 1979 roku prezydent Carter podpisał pierwszą dyrektywę o tajnej pomocy dla przeciwników prosowieckiego reżimu w Kabulu. Tego samego dnia napisałem notę do prezydenta, w której wyjaśniłem mu, że moim zdaniem pomoc ta miała skłonić do sowieckiej interwencji wojskowej.

Następnie wyjaśnił, że powodem tej pułapki jest chęć obalenia Związku Radzieckiego. Brzeziński powiedział:

"Ta tajna operacja była doskonałym pomysłem. Dzięki niej Rosjanie zostali wciągnięci w afgańską pułapkę, a chcecie, żebym tego żałował? W dniu, w którym Sowieci oficjalnie przekroczyli granicę, napisałem do prezydenta Cartera: "Mamy teraz okazję zafundować ZSRR jego wojnę w Wietnamie". Rzeczywiście, przez prawie 10 lat Moskwa musiała prowadzić wojnę, której reżim nie był w stanie wytrzymać, konflikt, który doprowadził do demoralizacji i w końcu do rozpadu imperium sowieckiego".

Brzeziński powiedział, że nie żałuje, iż finansowanie mudżahedinów dało początek grupom terrorystycznym takim jak Al-Kaida. "Co jest ważniejsze w historii świata? Talibowie czy upadek imperium sowieckiego? Kilku rozjuszonych muzułmanów czy wyzwolenie Europy Środkowej i koniec zimnej wojny?" - pytał. Dziś USA, tolerując neonazizm na Ukrainie, w podobny sposób ryzykują światową gospodarką i dalszą niestabilnością w Europie.

W wydanej w 1997 r. książce "Wielka szachownica: Amerykańska dominacja i jej imperatywy geostrategiczne" (The Grand Chessboard: American Primacy and Its Geostrategic Imperatives), Brzeziński napisał:

"Ukraina, nowa i ważna przestrzeń na euroazjatyckiej szachownicy, jest geopolitycznym punktem zwrotnym, ponieważ samo jej istnienie jako niepodległego państwa pomaga przekształcać Rosję. Bez Ukrainy Rosja przestaje być imperium euroazjatyckim. Rosja bez Ukrainy może nadal dążyć do statusu imperialnego, ale stałaby się wtedy państwem imperialnym o dominującym znaczeniu azjatyckim."

Tak więc "prymat" Stanów Zjednoczonych, czyli dominacja nad światem, która wciąż napędza Waszyngton, nie jest możliwa bez kontroli nad Eurazją, jak twierdził Brzeziński, a ta nie jest możliwa bez kontroli nad Ukrainą poprzez wyparcie Rosji (przejęcie Ukrainy przez USA w zamachu stanu w 2014 roku) i kontrolowanie rządów w Moskwie i Pekinie. To, co Brzeziński i przywódcy amerykańscy nadal postrzegają jako "imperialne ambicje" Rosji, w Moskwie jest postrzegane jako niezbędne środki obronne przed agresywnym Zachodem.

Bez rosyjskiej inwazji nie byłaby możliwa druga pułapka, którą planują Stany Zjednoczone: powstanie, które ma pogrążyć Rosję w marazmie i zapewnić jej "Wietnam". Europa i USA wysyłają na Ukrainę więcej broni, a Kijów wezwał ochotników do walki. Tak jak dżihadyści przyjechali do Afganistanu, tak biali supremacjoniści z całej Europy przyjeżdżają  na Ukrainę, by zostać powstańcami.

Tak jak powstanie w Afganistanie pomogło obalić Związek Radziecki, tak i to powstanie ma na celu obalenie Rosji Putina.

Artykuł  w Foreign Affairs zatytułowany "The Coming Ukrainian Insurgency" ("Nadchodzące powstanie ukraińskie") został opublikowany 25 lutego, zaledwie dzień po interwencji Rosji, co wskazuje na zaawansowane planowanie, które było uzależnione od inwazji. Artykuł musiał zostać napisany i zredagowany przed wkroczeniem Rosji na Ukrainę i został opublikowany zaraz po wkroczeniu. W artykule napisano:

"Jeśli Rosja ograniczy swoją ofensywę  do wschodu i południa Ukrainy, suwerenny rząd ukraiński nie zaprzestanie walki. Będzie cieszył się niezawodnym wsparciem wojskowym i ekonomicznym z zagranicy oraz poparciem zjednoczonej ludności. Jeśli jednak Rosja będzie naciskać, by zająć większą część kraju i zainstalować w Kijowie marionetkowy reżim mianowany przez Kreml, rozpocznie się bardziej długotrwała i drażliwa pożoga. Putin będzie musiał stawić czoła długiemu, krwawemu powstaniu, które może rozszerzyć się na wiele granic, być może nawet dotrzeć na Białoruś i rzucić wyzwanie białoruskiemu prezydentowi Aleksandrowi Łukaszence, oddanemu sojusznikowi Putina. Rozszerzające się niepokoje mogą zdestabilizować inne kraje znajdujące się w orbicie Rosji, takie jak Kazachstan, a nawet rozprzestrzenić się na samą Rosję. Kiedy zaczynają się konflikty, nieprzewidywalne i niewyobrażalne skutki mogą stać się aż nazbyt realne. Putin może nie być przygotowany na powstanie - lub powstania - które mogą nadejść.

WYRZUTY SUMIENIA ZWYCIĘZCY

Wiele wielkich mocarstw prowadziło wojnę ze słabszym mocarstwem, grzęznąc w niej tylko dlatego, że nie miały przemyślanego zakończenia. Ten brak dalekowzroczności był szczególnie odczuwalny podczas okupacji. Czym innym była inwazja Stanów Zjednoczonych na Wietnam w 1965 roku, Afganistan w 2001 roku i Irak w 2003 roku, podobnie jak wkroczenie Związku Radzieckiego do Afganistanu w 1979 roku. A czym innym było wytrwanie w tych krajach w obliczu uporczywych powstań. ... Jak Stany Zjednoczone przekonały się w Wietnamie i w Afganistanie, powstanie, które ma niezawodne linie zaopatrzenia, duże rezerwy bojowników i schronienie za granicą, może trwać w nieskończoność, osłabić wolę walki armii okupacyjnej i wyczerpać polityczne poparcie dla okupacji w kraju".

Już 14 stycznia [2022] Yahoo! News donosiło :

"CIA nadzoruje tajny intensywny program szkoleniowy w USA dla elitarnych ukraińskich sił operacji specjalnych i innych pracowników wywiadu, według pięciu byłych urzędników wywiadu i bezpieczeństwa narodowego zaznajomionych z tą inicjatywą. Według niektórych z tych urzędników program, który rozpoczął się w 2015 roku, odbywa się w nieujawnionej placówce na południu Stanów Zjednoczonych.

Przeszkolone przez CIA siły mogą wkrótce odegrać kluczową rolę na wschodniej granicy Ukrainy, gdzie rosyjskie wojska zmasowały się w ramach przygotowań do inwazji, czego wielu się obawia. ...

Program obejmował "bardzo konkretne szkolenie w zakresie umiejętności, które zwiększyłyby zdolność Ukraińców do odparcia ataku Rosjan" - powiedział były wysoki rangą urzędnik wywiadu.

Szkolenie, które obejmuje "elementy taktyczne", "zacznie wyglądać bardzo ofensywnie, jeśli Rosjanie napadną na Ukrainę" - powiedział były urzędnik.

Jedna z osób zaznajomionych z programem ujęła to bardziej dosadnie. "Stany Zjednoczone szkolą powstańców" - powiedział były urzędnik CIA, dodając, że program nauczył Ukraińców, jak "zabijać Rosjan".

Hillary Clinton przedstawiła to wszystko 28 lutego, zaledwie cztery dni po rozpoczęciu operacji przez Rosję. Przywołała rosyjską inwazję na Afganistan w 1980 roku, mówiąc, że "nie skończyła się ona dobrze dla Rosji" i że na Ukrainie "to jest model, na który ludzie patrzą... który może powstrzymać Rosję".


TŁUMACZENIE: "Pamiętajmy, że Rosjanie najechali na Afganistan w 1980 roku" - mówi Hillary Clinton. "Nie skończyło się to dla nich dobrze... ale faktem jest, że bardzo zmotywowana, a następnie finansowana i uzbrojona rebelia w zasadzie wypędziła Rosjan z Afganistanu."


To, o czym ani Maddow, ani Clinton nie wspomniały przy okazji omawiania ochotników wyruszających do walki o Ukrainę, to informacja, którą The New York Times podał  25 lutego, dzień po inwazji, a przed ich wywiadem: "Skrajnie prawicowe bojówki w Europie planują konfrontację z siłami rosyjskimi".

Wojna ekonomiczna

Oprócz impasu, na Rosję nałożono szereg poważnych sankcji gospodarczych, których celem jest załamanie gospodarki i odsunięcie Putina od władzy.

Są to najostrzejsze sankcje, jakie USA i Europa kiedykolwiek nałożyły na jakikolwiek kraj. Sankcje przeciwko bankowi centralnemu Rosji są najpoważniejsze, ponieważ miały na celu zniszczenie wartości rubla. 24 lutego, w dniu inwazji, jeden dolar amerykański był wart 85 rubli, a 7 marca jego wartość wzrosła do 154 rubli za dolara. Jednak w piątek rosyjska waluta umocniła się do 101.

Putin i inni rosyjscy przywódcy zostali osobiście objęci sankcjami, podobnie jak największe rosyjskie banki. Większość rosyjskich transakcji nie może być już rozliczana za pośrednictwem międzynarodowego systemu płatności SWIFT. Niemiecko-rosyjski gazociąg Nord Stream 2 został zamknięty i stał się bankrutem.

Stany Zjednoczone zablokowały import rosyjskiej ropy naftowej, która stanowiła około 5 procent dostaw do USA. BP i Shell wycofały się z rosyjskich spółek. Zamknięto europejską i amerykańską przestrzeń powietrzną dla rosyjskich samolotów pasażerskich. Europa, która jest uzależniona od rosyjskiego gazu, nadal go importuje i jak dotąd odrzuca amerykańskie naciski, by przestała kupować rosyjską ropę.

Następnie na Rosję nałożono szereg dobrowolnych sankcji: PayPal, Facebook, Twitter, Netflix i McDonalds zostały zamknięte w Rosji. Coca-cola wstrzymuje sprzedaż do tego kraju. Amerykańskie organizacje informacyjne opuściły kraj, rosyjscy artyści na Zachodzie zostali zwolnieni pracy, a nawet rosyjskie koty zostały zakazane.

Dało to również szansę amerykańskim dostawcom telewizji kablowej na wyłączenie RT America. Inne rosyjskie media zostały zdez-platformowane, a rosyjskie strony rządowe zhakowane. Profesor Uniwersytetu Yale sporządził listę firm amerykańskich, które nadal działają w Rosji, aby je upokorzyć.

Rosyjski eksport pszenicy i nawozów sztucznych został zakazany, co spowodowało wzrost cen żywności na Zachodzie. Biden przyznał się do tego w czwartek:

"Jeśli chodzi o niedobór żywności (...), to będzie on realny. Cena tych sankcji nie jest nakładana tylko na Rosję, ale także na bardzo wiele krajów, w tym kraje europejskie i nasz kraj [USA]. I - ponieważ zarówno Rosja, jak i Ukraina były spichlerzem Europy, na przykład pod względem pszenicy - podaję tylko jeden przykład".

Cel jest jasny: "uduszenie gospodarki Rosji", jak to ujął francuski minister spraw zagranicznych Jean-Yves Le Drian, nawet jeśli zaszkodzi to Zachodowi.


TŁUMACZENIE: "Zamierzamy prowadzić totalną wojnę gospodarczą i finansową z Rosją" - oświadczył dziś Bruno Le Maire, francuski minister gospodarki i finansów. "Dlatego doprowadzimy do załamania rosyjskiej gospodarki", dopóki "Putin nie powróci do lepszych intencji na Ukrainie".

Pytanie brzmi, czy Rosja zdoła się wyrwać z amerykańskiej strategii insurekcji i wojny ekonomicznej.

Ciąg dalszy nastąpi: Jak Rosja może uciec z amerykańskich pułapek.


Autor, Joe Lauria, jest redaktorem naczelnym Consortium News i byłym korespondentem ONZ dla The Wall Street Journal, Boston Globe i wielu innych gazet, w tym The Montreal Gazette i The Star of Johannesburg. Był reporterem śledczym w londyńskim Sunday Times, reporterem finansowym w Bloomberg News, a swoją pracę zawodową rozpoczął jako 19-letni stringer w The New York Times.

Źródła:
Podobne posty